www.astraldynamics.pl - portal - forum
piątek, 15 listopada 2019
» Strona główna   » Działy   » Odsyłacze   » Do pobrania   » Czat   » Szukaj  
Newsletter

E-mail:





Losowy cytat:

Chrystus wypędził handlarzy ze świątyni. Potem handlarze zmądrzeli: przywdziali szaty kapłańskie.

» Horacy Safrin



Rozwijanie naturalnej odporności na negatywne strony życia - Robert Bruce
Jesteś w: Działy » Obrona psychiczna

Rozwijanie naturalnej odporności na negatywne strony życia

Robert Bruce

tłumaczył Alex

© Copyright July 2000

Unikanie wielu negatywnych aspektów życia nie jest łatwe w naszym rozgorączkowanym i przeludnionym społeczeństwie. W pewnych okolicznościach najlepszym rozwiązaniem jest unikanie wszelkich jego złych stron, jeśli tylko jest to możliwe. Trzeba także być dobrej myśli. Jednakże, niezależnie od tego jak bardzo czujemy się bezradni w danej sytuacji, można wiele zrobić, aby uniknąć potencjalnych negatywnych problemów i rozwinąć pewną naturalną odporność.

Podczas gdy wielu z nas nie może wybrać sposobu, w jaki żyjemy, to wszyscy jesteśmy w stanie wybrać towarzystwo, w jakim przebywamy. Możemy unikać tych, z którymi się kłócimy, przez co obniżają oni naszą energię, a szukać tych, których sobie chwalimy i którzy dodają nam otuchy. Powinno się unikać ludzi negatywnych i krytycznych, a przyjmować pozytywnych, troskliwych i pomocnych.

Pokusa kultywuje pragnienie. Niestety, nowoczesna reklama ekstremalnie wykorzystuje pokusę do sprzedania towaru. To może wpajać w osobę wynaturzone ideały i oczekiwania od życia oraz to, co życie powinno zapewnić. Ponieważ rzadko można spełnić te ideały, to ich miejsce może zająć głęboko zakorzeniony brak spełnienia, wina i poczucie porażki. To wszystko może prowadzić do niezdrowej, pełnej pragnień fantazji, która bardzo silnie przyciąga negatywności. Umysły zawistne, nie usatysfakcjonowane, pełne winy są otwarte na oścież dla inwazji negatywności.

Samodyscyplina jest drogą do samoopanowania, szczęścia i życiowego spełnienia. Brak samokontroli prowadzi do cierpienia, często wspomaganego przez wpływy negatywności. Jedyne prawdziwe szczęście i zadowolenie, którego można kiedykolwiek doświadczyć za życia, pochodzi w wewnętrznego spokoju i harmonii. Można osiągnąć to jedynie poprzez akceptowanie duchowych ideałów i prowadzenie pełnego, zbalansowanego, duchowego życia. Sposób na osiągnięcie tego celu zawarty jest w słowach Sokratesa: "Człowieku, poznaj siebie" - jest to najmądrzejsza duchowa rada kiedykolwiek dana ludzkości. Pełne stosowanie przez dłuższy czas samodyscypliny, introspekcji, medytacji, modlitwy i innych pozytywnych, wzmacniających życie instrumentów jest jedynym sposobem na osiągnięcie prawdziwego szczęścia i zadowolenia.

Równie często nieszczęście i niezadowolenie jest dla umysłu negatywne. Najwięcej nieszczęścia jest obecnie spowodowane przez pracę, do której nie pasujemy i przez wiązanie się z ludźmi, z którymi nie jesteśmy w harmonii. Niestety, w naszym nowoczesnym społeczeństwie czasem wpadamy w sytuacje, które zdają się nie mieć wyjścia. Można powiedzieć, że życie jest właśnie tak skonstruowane.

Jeśli ktoś się naprawdę temu przyjrzy, to poza brakiem łańcuchów i strażników, większość z nas nie różni się bardzo od dawnych niewolników. Stajemy się niewolnikami społeczeństwa poprzez rezygnację z wolności i popadanie w dług. Kiedy już mamy dług i przeładowani jesteśmy społecznymi obowiązkami, zobowiązani jesteśmy wykonywać pracę, której nie lubimy (często jedyną, jaką potrafimy znaleźć), aby utrzymać nasze rodziny i majątek. Oczywiście nowoczesna reklama zawsze sprawia, że chcemy więcej niż to, na co możemy sobie pozwolić, przez co zwiększa się nasz poziom życiowego, zadłużonego niewolnictwa.

Często nie istnieje łatwe wyjście z jakiejś sytuacji ustanowionego stylu życia. Jednakże nieszczęście może zostać zminimalizowane poprzez akceptację tego, co niesie ze sobą życie oraz poprzez odkrywanie lekcji ukrytych w każdej sytuacji. One zawsze tam są, chociaż często niewidoczne. Dopiero kiedy rozpozna się te lekcje i weźmie się je sobie do serca, to wtedy każda życiowa sytuacja zmieni się na lepsze. Fizyczne ciało może utkwić w sytuacji beż żadnego realnego wyjścia. Ale umysł i duch nigdy nie utkwią. Te aspekty istnienia mogą rozkwitnąć w każdych okolicznościach, jeśli zastosuje się odpowiednie podejście.

Najlepszym rozwiązaniem, aby poprawić swoją duchową sytuację w życiu, jest zrobienie najlepszego użytku z tego, co jest dostępne. Samodoskonalenie się, w przeciwieństwie do zmiany jakości stylu życia, jest czymś, czego każdy może się podjąć niezależnie od okoliczności. Pełnia życia, z aktywnym ciałem i umysłem - to są rzeczy, które mogą być doskonalone przez wszystkich. Niezbędnym składnikiem do osiągnięcia długoterminowych celów jest chęć zmiany i poprawienia swoich warunków życia, niezależnie od okoliczności, połączona z całkowitym stosowaniem samodyscypliny.

Twoje fizyczne ciało jest świątynią, w której przebywa twój biowcielony duch, gdzie mieszka przez ten krótki czas przebywania w wymiarze fizycznym. Stare powiedzenie "Jesteś tym, co jesz" jest prawdziwe pod wieloma względami.

Jakość myśli danej osoby i jej podatność na problemy związane z negami (negatywnymi, nieorganicznymi stworzeniami lub złymi duchami jakiegokolwiek rodzaju.) są bardzo związane z dietą. Powinno się zwracać uwagę na jedzenie i picie o najlepszej jakości, na jaką można sobie pozwolić. Emanacja subtelnego ciała energetycznego, podobnie jak wydzieliny i zapachy ciała, jest uwarunkowana przez dietę i ćwiczenia. Wpływają one również na sposób, w jaki osoba oddziałuje z prawem wszechświata, wpływa na czyjeś wrodzone sympatie i antypatie, a nawet szczęście. Mogą one przyciągać lub likwidować problemy z negami. W pewien sposób jest to podobne do sposobu, w jaki komary są przyciągane do ludzi o wysokim poziomie cukru we krwi. Jeżeli te osoby zmniejszą poziom cukru we krwi poprzez dietę i ćwiczenia, to poprawi się ich zdrowie, a komary nie będą już ich nękały.

Dla przeciętnej osoby życie z wyraźnym umiarkowaniem we wszystkim będzie utrzymywać rozsądny stan wewnętrznej równowagi i zdrowia. Jednakże dla osób podatnych na problemy związane z negami, trzeba wprowadzić większe zmiany. Dieta składająca się ze ściśle bioorganicznych, wegetariańskich potraw, całkowitej abstynencji od narkotyków, alkoholu i innych negatywnych rzeczy oraz regularne, zdrowe ćwiczenia, mogą bardzo pomóc. Osobiste rozwijanie ciała bioenergetycznego, prowokowanie intelektualnej stymulacji, plus regularna medytacja i modlitwa - także są zalecane. Samodyscyplina potrzebna do utrzymania tej diety kształtuje także bardzo potrzebną siłę woli i umysłu.

Dieta i ćwiczenia, same w sobie, nie rozwiążą problemów związanych z negami. Ale pełny, zrównoważony styl życia przede wszystkim znacząco obniży prawdopodobieństwo przyciągnięcia negów. Dobre zdrowie i utrzymujący je silny układ odpornościowy są efektem wewnętrznej harmonii osiąganej przez pełne stosowanie samodyscypliny w dłuższym okresie czasu. Nie trzeba się jednak stawać fanatykiem zdrowia i omijać wszystkie dobre rzeczy w życiu. Dla przeciętnej osoby można to ograniczyć do pojęcia inteligentnego umiarkowania, samokontroli i tolerancji odnośnie wszystkich rzeczy.

Wzmacnianie własnego JA

Ludzki umysł i ego są głównymi przejawami ludzkiej osobowości. Mają one wpływ na wszystkie aspekty życia. Posiadają one szczególny rodzaj więzi, która - dla większości ludzi - stanowi życiową walkę pomiędzy tym, czego chce umysł/duch a tym, czego chce ciało/ego. Ludzkie ego ma olbrzymią moc i wpływ na to, co robi ciało i co jest w stanie zrobić. Ale ego nie jest zbyt inteligentne w swoich wyborach. Krótkoterminowe nagrody, ciągły wzrost pragnień, maksymalna wygoda i minimalny wysiłek są jego głównymi motywacjami.

Ludzki umysł ma mało mocy, ale dużo więcej inteligencji. Umysł patrzy w przód i ma długoterminowe cele. Chce być kochanym i akceptowanym przez wszystkich i lubi być z dala od kłopotów. Dużą część dzieciństwa poświęca się trenowaniu ego, aby dostosowało się ono do reguł społeczeństwa. Nauczenie się tego, co społeczeństwo uważa za dobre i złe oraz dostosowanie się do zachowania akceptowanego przez społeczeństwo, jest tym, co trzyma nas z dala od więzienia.

Ego można często przyrównać do głupiego, ale potężnego słonia, a umysł z jeźdźcem, mniejszym, lecz dużo bardziej inteligentnym. Słoń (ego) jest dużo silniejszy fizycznie, więc jeździec (umysł) nie może zmusić go do wykonywania poleceń. Więc jeździec używa inteligencji i umieszcza słonia w sytuacjach, gdzie pewne aspekty jego egzystencji wchodzą pod kontrolę umysłu. Poprzez zastosowanie inteligencji i wytrwałości, używając nagród i kar, jeździec stopniowo skłania słonia do posłuszeństwa. Z czasem słoń (ego) nauczy się, że najlepszym sposobem na spełnianie swoich prawdziwych potrzeb jest słuchanie się jeźdźca (umysłu).

Celem powyższej analogii jest ukazanie, że do przejęcia kontroli nad życiem i do uzyskania samoopanowania, potrzebna jest synteza ego i umysłu. To jest klucz do wszystkiego, co życie ma do zaoferowania i jest to droga do duchowej harmonii i życiowego spełnienia. Ego zawiera rdzeń twojej wewnętrznej siły plus wszystkie zwierzęce instynkty oraz fizyczne potrzeby i chęci. Umysł zawiera rdzeń twojej inteligencji plus wszystkie wyższe emocje i duchowe aspiracje. Ale kiedy ego wchodzi pod kontrolę umysłu, staje się coś naprawdę wspaniałego. Zachodzi symbioza wzmacniająca życie. Ogromna siła i potęga woli ego staje się integralną częścią umysłu. Razem mogą dokonać dużo więcej niż kiedykolwiek mogłyby oddzielnie.

Mięśnie siły woli są podobne do mięśni fizycznego ciała. Reagują i stale rosną w siłę przy regularnych ćwiczeniach. Rozwijanie mięśnia siły woli wymaga cierpliwego stosowania małych dawek samodyscypliny przez długi czas. Pojedyncze ćwiczenia są raczej proste, podobne do wykonywania lekkich powtórzeń sztangą. Ale długoterminowe rezultaty są znaczące. Można je osiągnąć na wiele sposobów, gdzie reżim diety i ćwiczeń jest najbardziej bezpośredni.

Silna wola zapewnia dobrą ochronę przed problemami związanymi z negami. Niezależnie od tego, co się stanie, nie można pokonać stanowczego człowieka. Może lekko na tym ucierpieć, lecz nigdy nie zostanie zwyciężony. Sama umysłowa walka jest doświadczeniem, które zwiększa siłę człowieka. Jeśli ktoś nie podda się w trakcie, to efektem końcowym jest zawsze większa siła, stabilność i mądrość.

Leniwy, niezdyscyplinowany umysł jest otwartym zaproszeniem dla wszystkich negów. Jeżeli umysł nie może się kontrolować, to nie jest w stanie bronić się przed niewidzialnymi, ponadnaturalnymi wpływami. Negi niechętnie oddziałują z samozdyscyplinowanymi ludźmi, ponieważ są po prostu trudniejszymi celami.

Umysł można wzmocnić w ten sam sposób, jak siłę woli: poprzez regularne, progresywne ćwiczenia. Istnieje wiele sposobów na ulepszenie umysłu, ale wszystkie dotyczą stosowania regularnego mentalnego wysiłku. Kluczem do ćwiczenia umysłu jest rozszerzanie jego możliwości poprzez: uczenie się, myślenie i rozwiązywanie problemów.

Jednym ze sposobów na wzmocnienie umysłu jest uczenie się nowych i interesujących rzeczy. To może być wszystko: nauka do dyplomu, nauka gry na instrumencie, nauka gry w szachy lub nauka czegokolwiek, co stanowi wyzwanie mentalne. Prostym i efektywnym sposobem na wzmocnienie umysłu jest zapamiętywanie, np.: wierszy, Szekspira, modlitwy, literatury, zdarzeń itp. Zapewnia także możliwość naładowania go materiałem o dobrej jakości.

Zawartość pamięci - to, co się wkłada do umysłu - wpływa na emanację subtelnej energii wytwarzaną przez umysł. To ma podobny efekt jak jakość jedzenia, które się je. Materiał dobrej jakości wytwarza dobrej jakości energie, które nie przyciągają ani nie interesują negów. Oczywiście działa to także w drugą stronę.

Umysł jest szczególnym tworem, który czasem wytwarza szczególne problemy. Podczas gdy dobre wewnętrzne gospodarowanie, jak np. stawianie czoła problemom i ich rozsądne rozwiązywanie, może bardzo sprzyjać mentalnemu zdrowiu i zmniejszać prawdopodobieństwo kontaktu z negami, to czasem potrzebna jest pomoc eksperta. Wykwalifikowany psychoterapeuta może pomóc rozwikłać i uleczyć czyjeś wewnętrzne problemy. Zawsze powinno się brać pod uwagę szukanie pomocy eksperta, kiedy narasta problem, który nie reaguje na własne wysiłki.

Jakość czyichś myśli i fantazji jest fundamentem wewnętrznego, duchowego istnienia. Wpływają one na wszystkie aspekty duchowości. Można użyć samodyscypliny i inteligencji, aby cenzurować i zmieniać wyuczone wzory myśli, które stały się nawykiem. Podobnie jak rozwijanie mięśni fizycznych, mentalnych i siły woli, tak samo można własne wewnętrzne życie wziąć pod kontrolę i w pełni rozwinąć duchowo. Inteligencja i sumienie są instrumentami, które dostajemy przy narodzinach, aby kształtować nasze wewnętrzne Ja w rzeczy pełne piękna, siły i mądrości.

Sumienie jest wspaniałym nauczycielem duchowości, jeśli się go słucha. W zasadzie jest to jakby własny duchowy przewodnik siedzący na ramieniu. Odrzucając swoje sumienie, odrzuca się delikatny wpływ swojego Wyższego Ja - najcichszego ze wszystkich głosów. Takie odrzucanie wytwarza wewnętrzny stres, poczucie winy i dysharmonię, a one wszystkie bardzo przyciągają negi.

Najlepszym wytłumaczeniem tego, jak działa sumienie i przewodnictwo Wyższego Ja, jest to, co usłyszałem od starego księdza w szkółce niedzielnej, kiedy miałem dziewięć lat. Powiedział, żebym wyobraził sobie, iż mam diabełka na lewym ramieniu, aniołka na prawym i obaj stale podszeptują rady.

Diabełek działa poprzez ego, ponaglając szybkie zaspokojenie życiowych pragnień, chęci i nałogów. Jest czystym egoizmem, chciwością, okrucieństwem i chytrością. Zrobi wszystko, aby zaspokoić swoje pragnienia, nie patrząc na to, czy kogoś rani po drodze.

Aniołek działa poprzez umysł, zalety i wyższe emocje. Przemawia w imieniu twojego ducha, Wyższego Ja i Stwórcy. Aniołek ukazuje wartości moralne i różnicę pomiędzy dobrem i złem, ostrzegając nas o potencjalnych konsekwencjach. Będzie pomagał ci zaspokoić aktualne życiowe potrzeby i cele. Ale wolałby, żebyś głodował niż ukradł kromkę chleba. Jest altruistyczny, miły, łagodny i mądry. Ta strona umysłu kształtuje wysoki porządek moralnej myśli i duchowości.

Innym spojrzeniem na to jest wyobrażenie sobie, że każda wada przyciąga diabełka, który ją wspomaga, a każda zaleta przyciąga aniołka, który ją promuje. Wszystkie religie i szkoły duchowej dyscypliny promują ideał, w którym osoba musi pokonać wszystkie pragnienia (aby stać się z nich wyzbytym) i rozwinąć wszystkie zalety, aby osiągnąć oświecenie.

Za każdym razem gdy słuchasz aniołka swojego sumienia, a odrzucasz diabełka swoich pragnień, to stajesz się odrobinę silniejszy i mądrzejszy. Strona, którą bardziej ignorujesz, będzie się stopniowo stawać coraz słabsza i cichsza. Ta, której częściej słuchasz, będzie stopniowo przybierała na sile, głośności i będzie coraz bardziej harmonizowała z twoim wnętrzem. Ostatecznie jeden z tych duchowych wpływów całkowicie ucichnie.

Czasami jednak nie wystarcza posiadanie sumienia, zwłaszcza kiedy jesteśmy młodzi i naiwni. Gdy jesteśmy dziećmi, nasi rodzice i nauczyciele kształcą nas i uczą moralności, troszczenia się o innych, altruizmu oraz często subtelnych różnic pomiędzy dobrem i złem. Często uczą nas tego ciężkie lekcje życia, za pomocą naturalnego procesu nagród i kar. Jednak dla tych, którzy nie wyniosą tych lekcji z dzieciństwa, życie ma inne sposoby na nauczanie ich, często dużo bardziej boleśnie.

Najbardziej odpowiednie jest tutaj moje stare powiedzenie: "Bóg stworzył świat, aby ćwiczyć wierzących". Życie posiada nieskończoną różnorodność sposobów na ćwiczenie nas. Ten proces zdaje się przebiegać stopniowo, życie po życiu, życie po życiu. Lekcje życia zarówno te dobre, jak i te złe, próbują nauczyć nas kochać naszych bliźnich i traktować ich tak, jakbyśmy sami chcieli być traktowani: uczciwie i nieegoistycznie, z dobrocią, miłością i zrozumieniem.

Przeciwstawianie się lekcjom życia, które są pieczołowicie wskazywane przez sumienie, sprowadza w nasze życie dysharmonię, ból i cierpienie. Uczenie się i akceptowanie tych lekcji w dobrym duchu oraz wiara w nieskończoną mądrość Boga jest naprawdę mądrą radą. Prowadzenie umiarkowanego życia, dobre usposobienie i tolerancja wobec bliźnich, a także odrobina dobrego humoru, nawet jeśli męczysz się pod rosnącym, ogromnym ciężarem życia, jest najlepszą radą dla tych, którzy aspirują do prawdziwego duchowego postępu.

By zrealizować swoje duchowe cele, zazwyczaj wymagana jakaś forma trudnych życiowych sprawdzianów. Na przykład złodzieje mogą ukraść komuś wszystko, co posiada. Ukochana osoba może umrzeć na długo przed jej czasem. Kogoś może dotknąć bolesny stan zdrowotny. Czyjeś szczęście może minąć i osoba ta będzie niweczyła wszystko, czego się dotknie. Może pojawiać się życiowy ciężar za ciężarem, aż dana osoba będzie dosłownie tym wszystkim przygnieciona. Niestety, kiedy życie traktuje ludzi niemile, oni są często przekonani, że Bóg ich karze. Nie można bardziej się mylić. Ale jeśli zachowuje się właściwe podejście, to bolesne próby będą trwały tylko tak długo, jak będą musiały trwać.

Istnieje niezliczona ilość sposobów, na które życie potrafi nas sprawdzać. Dopiero kiedy dzieje się najgorsze - coś czego ktoś obawia się najbardziej - wtedy dopiero dana osoba zdaje sobie sprawę z poważnej natury życia. To uświadomienie jest nieodłączną częścią prawdziwego postępu duchowego. W tym czasie wiele osób odwraca się od Boga i od wszystkich duchowych rzeczy mówiąc: "Gdyby istniał Bóg, to nie pozwoliłby, aby to się wydarzyło." Jest to całkowite odrzucenie istoty większej duchowości. Jest to podobne do dziecięcego odwracania się od rodziców ze słowami: "Gdybyście naprawdę mnie kochali, to byście mnie nie karali." Lecz czasami rodzice muszą być surowi, aby być dobrymi.

Ale dlaczego Bóg miałby nie dawać nam trudnych lekcji życia i dlaczego miałby nie sprawdzać nas srodze? Jeśli nie spadniemy z drogi, to czy mamy szansę na prawdziwy postęp duchowy? Niestety, wiele osób chowa się w sobie - często stają się zgorzkniałe, zdają się złościć na Boga i Go karać. Albo uzewnętrzniają swój gniew i prowadzą hedonistyczne życie, które tylko im służy, a mają niewiele miłości i uwagi ze strony swych bliźnich. Kiedy tak się dzieje, dana osoba przegrywa wielki test życia, który prawdopodobnie będzie musiała kiedyś powtórzyć.

Powyższy przykład ukazuje płytką formę duchowego targowania się. Ktoś może być szczery i powiedzieć w modlitwie: "Będę Cię kochał i wierzył w Ciebie, Boże, tak długo, jak długo nic mi i mojej rodzinie się nie stanie". Mówiąc bez ogródek, jest to słabo zamaskowana próba szantażowania Boga. Ukazuje to duchową płytkość i słabość, którą życie z pewnością będzie próbowało uzdrowić, zapewne podczas wielu wcieleń pełnych cierpień, aż dana osoba naprawdę się nauczy swoich lekcji.

Duchowe zaawansowanie nie ma nic wspólnego z doczesnymi bogactwami i posiadaniem rzeczy, lub też z ich brakiem. Jest to skrzywiony obraz duchowości, tego w jaki sposob działa życie. Ale takie podejście jest całkiem naturalne dla ludzi żyjących w bogatych, materialistycznych społeczeństwach. Życie uczy i testuje ludzi bogatych i odnoszących sukcesy tak samo, jak i testuje tych ubogich i odnoszących porażki. Sposób, w jaki dana osoba radzi sobie z tym wszystkim oraz to, co robi przy pomocy tego, co ma, jest dużo ważniejsze niż liczba zer na koncie. Wartość czyjejś duchowości można prawdziwie zmierzyć jedynie poprzez liczbę uśmiechów, które czyjaś Dusza wywoła na twarzach innych ludzi podczas pobytu tutaj, na Ziemi.

Spośród wszystkich ciężarów, którym ktoś ulżył, jedynymi rzeczami, które naprawdę się liczą, są sprawy serca i ducha, a także wszystkie uśmiechy, które ktoś wywołał na twarzach bliźnich podczas swojego życia. To są jedyne rzeczy, które naprawdę trwają. Te święte, duchowe skarby posiadają niemierzalną wartość przewyższającą życie. Wszystko pozostałe nie jest niczym więcej, jak jedynie tymczasową lekcją.

Istnieje stare powiedzenie, które stanowi esencję tych głęboko duchowych przemyśleń: "Nikt nie przejdzie przez bramy nieba, dopóki nie będzie wspierał się na ramieniu osoby, której pomógł po drodze".

Powyższe jest powodem, dla którego kiedy ktoś rozwinie się do podniosłego, duchowego poziomu i stoi przy samych bramach nieba, z całą wiedzą, mądrością i mocą w jego zasięgu, z zastępem aniołów gotowych do odśpiewania zasłużonych, powitalnych fanfar, wówczas prawdziwi duchowi mistrzowie wahają się i łkają. Spoglądając na świat, który opuścili, zdają sobie sprawę, że nie mogą z czystym sumieniem zostawić za sobą nawet jednej biednej duszy, której mogliby pomóc.

Proszę, nie popełniaj błędu oceniania duchowego zaawansowania ludzi po ich bogactwie ani po ich zdolnościach psychicznych. One nie dowodzą duchowej wzniosłości. Każdy może rozwinąć zdolności psychiczne przy regularnej pracy z bioenergią i ćwiczeniami rozwoju psychicznego albo posiadając wrodzone zdolności. Zdolności psychiczne odnoszą się do ciała bioenergetycznego, a nie do ducha. To są rzeczy, których może dokonać zarówno czarny mag, jak i święty.

Jednakże, podczas gdy psychiczne zdolności mogą być wrodzone lub rozwinięte, to mogą być także efektem rozwoju duchowego. Tworzą one część blasku i tajemnicy życia. Kiedy pojawiają się jako rezultat prawdziwego rozwoju duchowego, to srodze sprawdzają one czyjeś usposobienie i wartość. Zdolności te, same w sobie, są bezwartościowymi rozrywkami, kiedy porówna się je do prawdziwej duchowej ewolucji.

Mądry duchowy aspirant odrzuca psychiczne zdolności, kiedy się one pojawiają. Odpowiednio ujmuje to powiedzenie w sanskrycie - 'Neti, net' (ani to, ani tamto). Z czasem, kiedy odkryje się więcej obszarów duchowości przy pomocy nabytej mądrości i stabilizacji, te zdolności powrócą. Ale będą dużo silniejsze i stabilniejsze niż byłyby, gdyby przyjęło się je wcześniej i używało ich mądrze. Można wtedy te zdolności dodać do bogactwa życiowych narzędzi dostępnych dla duchowego aspiranta. Można ich używać, aby pomagać innym i aby rozszerzyć swoje praktyki mistyczne i duchowe. Blask, który one wytwarzają, jest wtedy bezpiecznie zmniejszany przez prawdziwe duchowe intencje. Szkoda, jaką mogłoby to wyrządzić ścieżce aspiranta ku duchowemu oświeceniu, jest przez to pokonana, dla dobra całej ludzkości.

Regularna medytacja (zwłaszcza medytacja w transie) i modlitwa obniżają poziom stresu i stopniowo zwiększają siłę duchowych połączeń. Z czasem połączenia te zaczną pozytywnie wpływać na subtelną emanację energii wytwarzaną przez akt życia. W pewien sposób duchowe światło świeci na dół z góry, kąpiąc osobę w Świętym świetle. Ten znak wyższych połączeń duchowych - światło świecące z góry - pomaga pokonać wszystkie problemy związane z negami.

Wiele osób za bardzo polega na koncepcji duchowej pomocy przybywającej, gdy tylko jej potrzebują. Lubią wierzyć, że jest to ich prawo nadane im przez Boga. Ale ci sami ludzie żyją odwróceni od Boga i wszystkich duchowych rzeczy. Najbardziej niemądre jest czekanie na nie wiadomo co, zanim podejmie się pierwsze próby ustanowienia duchowych połączeń.

Odwracanie się od Boga i od wszystkich duchowych rzeczy z tego powodu, że czyjeś modlitwy nie są natychmiast wysłuchiwane, jest całkowitą demonstracją duchowej naiwności. Słyszałem, jak ludzie modlą się po raz pierwszy, w desperacji, kiedy zawiodło wszystko inne. Często modlitwa brzmi mniej więcej tak: "W porządku Boże, oto umowa: Jestem w poważnych tarapatach i naprawdę potrzebuję Twojej pomocy. Jeżeli mi pomożesz, to uwierzę w Ciebie i dołączę do kościoła lub coś takiego. Ale jeśli mi nie pomożesz, to możesz iść się utopić. Amen."

Pomijając absurdalne, antyduchowe implikacje powyższej sytuacji, to doświadczenie mówi mi, że nawet gdyby te modlitwy zostały natychmiast wysłuchane, to ten typ osoby wkrótce odwróciłby się od Boga ponownie. Taka jest ludzka natura i trudno pokonać stare nawyki. Łatwiej jest tłumaczyć duchową pomoc jako zbieg okoliczności i wykpić się w ten sposób z takiej umowy, niż dokonać poważnych zmian w swoim życiu.

Często mówi się, że modlitwa to mówienie do Boga, a medytacja, to słuchanie Boga. Modlitwa odmawiana podczas medytacji łączy te dwa aspekty, otwierając drogę dla bardziej znaczących, duchowych komunikacji. Często przekaz z góry jest złożony z niewerbalnych impresji i stymulacji wyższych emocji. Często trudno jest to zrozumieć, ale wytwarzane odczucia są głębokie. Jednak z czasem, w miarę jak połączenia się wzmacniają, te proste rzeczy stają się wpływającym na życie potokiem boskiej miłości, pomocy i mądrej rady.

Najsilniejszą obroną, jaką każdy może zastosować przeciwko problemom związanym z negami jest bliski, osobisty związek ze swoim Wyższym Ja i ze swoim Stwórcą. Możesz nazwać tego Stwórcę: Bogiem, Allahem, Buddą, Krishną, Jezusem, Wyższym Ja, Aniołem Stróżem lub Wielkim Białym Duchem - to nie ma znaczenia. Jakiegokolwiek imienia używasz do nazwania Stwórcy wszechświata, to najprawdopodobniej patrzysz w tym samym kierunku, co i wszyscy inni.

Ktoś może być szczęśliwy żyjąc w szałasie na plaży, nie posiadając nic i żyjąc o rybach i dzikich owocach. Ktoś może być także szczęśliwy błąkając się po pustyni, żyjąc jak zwierzę i powoli umierając z głodu. Żadna osoba przy zdrowych zmysłach nie wybrałaby tej drugiej sytuacji. Nawet jeśli przez zbieg okoliczności wykraczających poza czyjąś kontrolę, na przykład głód lub chorobę, ktoś jest skazany na pewną śmierć, to nie musi spędzać reszty życia narzekając zgorzkniale na okropny wyrok śmierci. Zamiast tego można spędzić swoje ostatnie godziny, kontemplując nad znaczeniem swojego życia, wyczekując radośnie nadchodzącego przejścia poza nie.

Aby wynieść jak najwięcej wartości ze swoich lekcji życia, powinno się spróbować rozwinąć własny wewnętrzny uśmiech. Powinno się starać być obiektywnym obserwatorem własnego, śmiertelnego życia, równocześnie wewnętrznie zdając sobie sprawę z większej realności duchowej egzystencji. Trzeba także zdawać sobie sprawę z tego, że życie to nie zawsze jest śmiertelnie poważna sprawa. Oczywiście ma swoje wzloty i upadki, swoich bohaterów i swoje czarne charaktery, swoje radości i cierpienia, ale jeśli ktoś ma dobre poczucie niedorzeczności i właściwe podejście, to może przejść przez życie przy prawie zdrowych zmysłach.

W pewien sposób rozwijanie powyższego podejścia wymaga wewnętrznego cofnięcia się o kilka kroków i obserwacji życia tak, jakbyśmy byli postacią z gry przygodowej. Może to być dramat, satyra, tragedia, komedia, dokument lub jak większość egzystencji - mieszanka wszystkiego. Nie są ważne okoliczności życia i nie ważne jest, jak tragicznie może się ono rozwijać lub kończyć. Trzeba myśleć o tym, że jeśli występ się nie uda, to być może trzeba będzie to jeszcze raz powtarzać od nowa - może z jakimiś dodatkowymi trudnościami dodanymi dla dobrej miary.

Muzyka i Sztuka

Muzyka, sztuka i kultura mogą mieć głęboki wpływ na czyjąś wewnętrzną i zewnętrzną rzeczywistość. Regularne wystawianie się na delikatniejsze aspekty życia zmienia subtelne emanacje energii wytwarzane przez ciało/umysł, wynosząc je na wyższe poziomy. Nie stanie się to w przeciągu nocy, ale przy regularnym obcowaniu zmiany nastąpią. Sztuka, opera i muzyka klasyczna mogą nie podobać się natychmiast wszystkim, ale nie spotkałem jeszcze nikogo, kto by nie potrafił znaleźć chociaż kilku dzieł, które się mu podobały.

Rozwijanie gustu dla klasycznej i duchowej muzyki pomaga budować odporność na negi. Są one odpierane przez wytwarzaną harmonię i przez atmosferę, która powstaje w każdym miejscu, gdzie taki rodzaj muzyki jest regularnie odtwarzany. Muzyka klasyczna może być także użyta jako środek obrony. Nie spotkałem jeszcze nega, który mógłby pozostać aktywnym, kiedy uwertura z Wilhelma Tella i inne równie stymulujące utwory są odtwarzane głośno.

Przeczytane książki, wysłuchana muzyka, obejrzane filmy, sztuka wisząca na ścianach, to wszystko ma długoterminowy wpływ na to, jak ktoś myśli i działa. Te rzeczy są wkładane do umysłu, tak jak kopiuje się programy na dysk twardy w komputerze. Świadomy umysł może zapomnieć lub pamiętać tylko istotę rzeczy, ale podświadomość i nieświadome poziomy pamięci pamiętają każdy szczegół.

Materiał o dobrej jakości wypełnia nasz wewnętrzny umysł pięknem, wdziękiem i charakterem. Ale materiał o złej jakości wypełnia osobę wizjami i pomysłami, które podkopują jej poczucie rzeczywistości i duchowej prawdy. Im niższa jakość materiału, tym niższa będzie jakość czyjegoś podświadomego środowiska i emanacji subtelnych energii, które ono wytwarza. Ma to bezpośredni wpływ na wymiarowe połączenie pomiędzy osobistą, wewnętrzną metaprzestrzenią a zewnętrzną metaprzestrzenią. Szokujące obrazy i pamięć wywoływana przez niektóre niskojakościowe materiały zapewnia bogactwo rzeczy, których negi mogą użyć dla tortur i obsesji.

Ja pod żadnym pozorem nie osądzam ludzi o szerokich umysłach, którzy wybierają pochłanianie tego, co mógłbym uważać za materiał złej jakości. To jest duży świat i każdy ma prawo wybierać sobie styl życia. Jednakże chciałbym podkreślić, że materiał słabej jakości, bardzo podobnie jak jedzenie słabej jakości, może mieć zarówno subtelne, jak i poważne, długoterminowe konsekwencje.

Polepszanie fizycznego, psychologicznego i duchowego zdrowia poprzez stopniowy kurs całościowej samodyscypliny i poprzez pielęgnowanie wszystkiego, co jest dobre w życiu, dzięki czemu polepsza się swoje duchowe połączenia ze swoim Wyższym Ja i Stwórcą, są najbardziej konstruktywnymi rzeczami, jakie każdy może zrobić, aby poprawić swoją odporność na negi.

Kościoły, kult i chrzest

Na przestrzeni wieków ludzkość zbierała się razem, aby czcić Boga pod Jego wieloma postaciami. Głęboko wewnątrz nas wszystkich grupowy kult jest bardzo naturalny. Może to być wzmacniające, duchowe doświadczenie. Kościół, jakikolwiek kościół jakiejkolwiek wiary, jest specjalnie przygotowanym i poświęconym miejscem dla grupowego kultu. Dołączenie do Kościoła i angażowanie się w grupowym kulcie łączy jednostki w grupowy umysł i wyższe siły, które ten Kościół reprezentuje. Kościelne życie ma wiele ochronnych plusów, jeśli chodzi o prowadzenie życia wolnego od negów. Nieważne jaką religię lub jaki Kościół się wybierze. Wszyscy spoglądają w tę samą stronę. Wszyscy patrzą na to samo Boskie Światło, które świeci na nas wszystkich.

Chrzest jest świętym rytuałem, który dedykuje ludzi Bogu, wciągając ich pod Jego duchową ochronę. Niestety, w naszym nowoczesnym społeczeństwie wiele osób nie chrzci swoich dzieci, myśląc, że jest to nic nie znaczący, dogmatyczny obrządek. Ale z tego co wiem, to chrzest jest mądrą rzeczą do zrobienia dla siebie i dla swoich dzieci. Pomyśl o chrzcie jak o czymś w rodzaju szczepionki przeciw negom. O ile nie zapewnia to doskonałej ochrony, o tyle zmniejsza szanse na pojawienie się problemów związanych z negami.

Podstawowa różnica pomiędzy ochrzczonymi i nieochrzczonymi ludźmi jest podobna do różnicy pomiędzy Wodą Święconą i wodą z kranu. Woda Święcona jest dedykowana i przez to połączona z wyższymi siłami duchowymi. Woda Święcona ma silne właściwości antynegowe. Zwyczajna woda z kranu ma tylko swoje naturalne właściwości ochronne.

Bycie ochrzczonym, uczęszczanie do kościoła i codzienne kąpiele w Wodzie Święconej nie zapewnią doskonałej ochrony przeciw wszystkim problemom związanym z negami. Do tego żadna pojedyncza rada lub środek obrony podany tutaj nie oferuje doskonałego rozwiązania wolnego od negów. Jednakże kiedy połączy się to wszystko i korzysta z tego inteligentnie, to zapewni to znaczną ochronę.



ˆˆˆ góra


Copyright © 2001-2013 Portal AstralDynamics, Wszelkie prawa zastrzeżone
Uwaga: Redakcja AD nie ponosi odpowiedzialności za opinie użytkowników przedstawione na forum.
Mapa strony, Ostatnio szukane, Powered by Vegan CMS, Pozycjonowanie stron, Design by halley
Liczba osób na czacie: - Wejdź na czat