www.astraldynamics.pl - portal - forum
niedziela, 15 grudnia 2019
» Strona główna   » Działy   » Odsyłacze   » Do pobrania   » Czat   » Szukaj  
Newsletter

E-mail:





Losowy cytat:

Wszystko, co ktoś daje z siebie, daje samemu sobie. Jeśli zrozumie się tę prawdę, to kto nie będzie chciał dawać innym?

» Ramana Maharshi



Rozdział 03 - Czym jest medytacja
Jesteś w: Działy » Medytacja » Medytacja Vipassana w prostych słowach - Henepola Gunaratana

Rozdział 3

Czym jest medytacja

Medytacja to słowo, a słowa są używane w różny sposób przez różne osoby. Takie stwierdzenie może wydawać się banalne, lecz tak nie jest. Ważne jest, by precyzyjnie określić, co dokładnie rozumiemy przez słowa, których używamy. Na przykład: każda kultura na Ziemi stworzyła jakiś rodzaj praktyki umysłu, który można by określić mianem medytacji. Wszystko zależy od tego, jak ścisłą definicję przyjmiemy. Medytację praktykują wszyscy, od Eskimosów po mieszkańców Afryki. Techniki te są niezwykle zróżnicowane i nie zamierzamy tutaj wymieniać ich wszystkich. Od tego są inne książki. Dla celów tej książki ograniczymy się do omówienia tych praktyk, które są najlepiej znane na Zachodzie i najczęściej kojarzone ze słowem medytacja.

W obrębie tradycji judeochrześcijańskiej znajdujemy dwie zazębiające się techniki nazywane modlitwą i kontemplacją. Modlitwa to bezpośrednie zwrócenie się do jakiejś istoty duchowej. Kontemplacja to dłuższy okres świadomego rozmyślania na jakiś określony temat, zwykle dotyczący ideałów religijnych lub fragmentów z jakiejś świętej księgi. Z punktu widzenia umysłu, obydwie te czynności są ćwiczeniami w koncentracji. Zwykła gonitwa myśli zmniejsza się, a umysł jest skupiony i świadomy. Rezultat jest taki sam jak w przypadku innych praktyk opierających się na koncentracji: głębokie wyciszenie, fizjologiczne spowolnienie metabolizmu oraz uczucie spokoju i dobre samopoczucie.

Z tradycji hinduskiej pochodzi medytacja jogi, która polega głównie na koncentracji. Tradycyjne podstawowe ćwiczenia polegają na skupieniu uwagi na pojedynczej rzeczy: kamieniu, płomieniu świecy, sylabie lub czymkolwiek innym po to, by umysł nie błądził. Po nabyciu podstawowych umiejętności jogin przechodzi do dalszej części praktyki, w której podczas medytacji koncentruje się na bardziej złożonych rzeczach, takich jak: śpiewanie pieśni religijnych, kolorowe obrazy o treści religijnej, kanały energetyczne w ciele itd. Jednak bez względu na to jak bardzo skomplikowany jest przedmiot medytacji, medytacja w swej istocie pozostaje wyłącznie ćwiczeniem koncentracji.

Koncentrację wysoko ceni się również w obrębie tradycji buddyjskiej. Lecz tu dochodzi nowy element, na który kładzie się akcent. Elementem tym jest świadomość. Wszystkie rodzaje medytacji buddyjskiej mają na celu rozwój świadomości, przy użyciu koncentracji jako narzędzia. Jednak tradycja buddyjska jest bardzo bogata i jest kilka różnych ścieżek prowadzących do tego celu. W medytacji Zen są dwie ścieżki. Pierwsza z nich to bezpośrednie zanurzenie się w świadomości dzięki samej sile woli. Siadasz i po prostu siedzisz, to znaczy wyrzucasz z umysłu wszystko, poza samą świadomością siedzenia. Brzmi to prosto, ale tak nie jest. Wystarczy spróbować, by przekonać się, jakie to trudne. Druga metoda, stosowana w szkole Rinzai, polega na przechytrzeniu umysłu tak, aby z poziomu świadomych myśli wzniósł się na poziom czystej świadomości. Student dostaje zagadkę, której nie da się rozwiązać, lecz on, tak czy inaczej, musi znaleźć rozwiązanie. Jednocześnie warunki, w których praktykuje, są bardzo trudne. Ponieważ nie może uciec od bólu sytuacji, jedyną drogą ucieczki jest pełne doświadczenie chwili. Nie ma dokąd uciec. Zen jest trudny. Jest skuteczny w przypadku wielu osób, lecz jest naprawdę trudny.

Kolejna taktyka, buddyzm tantryczny, to coś niemalże odwrotnego. Świadoma myśl, przynamniej w naszym zwykłym rozumieniu, jest manifestacją ego, jaźni, którą, jak nam się zwykle wydaje, jesteśmy. Świadoma myśl jest ściśle związana z pojęciem jaźni. Jaźń lub ego to tylko i wyłącznie zestaw reakcji i wyobrażeń umysłowych, sztucznie przypisanych do nurtu czystej świadomości. Tantra dąży do osiągnięcia czystej świadomości poprzez zniszczenie ego. Osiąga się to dzięki procesowi wizualizacji. Uczeń otrzymuje konkretny wizerunek o treści religijnej, który obiera za przedmiot medytacji, np. jedno z bóstw z panteonu tantrycznego. Czyni to tak dogłębnie, że staje się tożsamy z tą istotą. Odrzuca własną osobowość i przyjmuje inną. Jak łatwo sobie wyobrazić, wymaga to czasu, lecz jest skuteczne. W trakcie tego procesu medytujący może zaobserwować, w jaki sposób powstaje ego. Rozpoznaje arbitralną naturę wszystkich ego, włączając w to jego własne, i wówczas wyzwala się z jego więzów. Osiąga stan, w którym może posiadać ego, jeśli taki jest jego wybór, swoje własne lub jakiekolwiek inne, lecz może także nie mieć żadnego. Rezultat - czysta świadomość. Również Tantra to nie jest bułka z masłem.

Vipassana to najstarsza z buddyjskich praktyk medytacyjnych. Pochodzi bezpośrednio z Sitipatthana Sutta, rozprawy przypisywanej samemu Buddzie. Vipassana to bezpośredni i stopniowy rozwój uważności i świadomości, następujący krok po kroku w przeciągu wielu lat. Uczeń skupia swą uwagę na dokładnym badaniu pewnych aspektów własnego życia. Medytujący uczy się jak postrzegać coraz więcej zdarzeń z nurtu swego życia. Vipassana to delikatna technika, ale jest również bardzo bardzo gruntowna i dokładna. To starożytny, skodyfikowany system treningu wrażliwości, zestaw ćwiczeń służących temu, byśmy stawali się bardziej otwarci na to, czego doświadczamy w życiu. Oznacza to uważne słuchanie, baczne obserwowanie i ostrożne testowanie. Uczymy się intensywnie odczuwać zapach, w pełni czuć dotyk i naprawdę zwracać uwagę na to, co czujemy. Uczymy się słuchać własnych myśli, bez wikłania się w nie.

Celem praktyki Vipassany jest nauczyć się jak być uważnym. Wydaje nam się, że już to umiemy, lecz to tylko złudzenie. Dzieje się tak, ponieważ tak mało uwagi poświęcamy nieustannemu nurtowi własnych doznań, że równie dobrze moglibyśmy spać. Nie jesteśmy wystarczająco uważni, by zauważyć, że nie jesteśmy uważni. Jeszcze jeden Paragraf 22.

Przez to, że stajemy się bardziej uważni, powoli uświadamiamy sobie, kim naprawdę jesteśmy pod maską ego. Uświadamiamy sobie, czym naprawdę jest życie. To nie tylko sukcesy i porażki, lizaki i dostawanie po łapach. To złudzenie. Dla tych, którym zależy na tym, by coś widzieć i potrafią patrzeć we właściwy sposób, życie jest o wiele bogatsze.

Vipassana to forma treningu umysłowego, który nauczy nas doświadczać świata w całkowicie nowy sposób. Po raz pierwszy przekonasz się, co naprawdę dzieje się z tobą, wokół ciebie i w tobie. To proces odkrywania siebie, badanie, w którym bierzemy udział, w którym obserwujemy własne doświadczenia, będąc jednocześnie ich uczestnikami, w momencie gdy mają miejsce. Ćwiczyć należy z takim właśnie podejściem.

"Nieważne czego się nauczyłem. Trzeba zapomnieć o teoriach, stereotypach i uprzedzeniach. Pragnę zrozumieć prawdziwą naturę życia. Chcę wiedzieć jak to jest żyć naprawdę. Chcę pojąć prawdziwe i najgłębsze znaczenia życia, a nie po prostu przyjąć wyjaśnienia innej osoby. Chcę się sam przekonać." Jeśli podejdziesz do medytacji w ten sposób, osiągniesz sukces. Przekonasz się, że jesteś obiektywnym obserwatorem, widzisz rzeczy dokładnie takie, jakie są - niestałe i zmieniające się z chwili na chwilę. Życie staje się wówczas tak bogate, że nie da się tego bogactwa opisać. Tego trzeba doświadczyć.

W języku palijskim medytacja wglądu określana jest zwrotem 'Vipassana Bhavana'. Słowo 'Bhavana' pochodzi od rdzenia 'Bhu', który oznacza rosnąć lub stawać się. Tak wiec 'Bhavana' oznacza doskonalenie, kultywowanie, a słowo to zawsze używane jest w odniesieniu do umysłu. 'Bhavana' oznacza więc doskonalenie umysłu. Słowo 'Vipassana' złożone jest z dwóch rdzeni. 'Passana' oznacza wzrok lub postrzeganie. 'Vi' to prefiks o złożonym zestawie znaczeń. Podstawowe znaczenie to w szczególny sposób. Lecz jest w tym również konotacja ze słowami zarówno do, w, jak i przez. Znaczenie całego słowa to: spoglądanie na coś z precyzją i jasnością, dostrzeganie każdego komponentu jako wyraźnego i odrębnego oraz przeszywanie go na wylot tak, aby dotrzeć do najbardziej pierwotnej rzeczywistości tej rzeczy. Ten proces prowadzi do wglądu w zasadniczą, podstawową rzeczywistość tego, co akurat badamy. Jeśli wszystko złożymy razem, to 'Vipassana Bhavana' oznacza: doskonalenie umysłu, mające na celu spoglądanie na coś w szczególny sposób prowadzący do pełnego zrozumienia i wglądu.

W medytacji Vipassana kultywujemy ten szczególny sposób patrzenia na świat. Uczymy się postrzegać rzeczywistość taką, jaka naprawdę jest i ten szczególny sposób percepcji nazywamy "uważnością". Uważność naprawdę jest czymś zupełnie innym od tego, co znamy na codzień. Zwykle nie przyglądamy się temu, co jest wokół nas. Widzimy życie poprzez zasłony myśli i pojęć, które mylnie bierzemy za rzeczywistość. Tak bardzo zaplątujemy się w nieprzerwanym strumieniu myśli, że nie dostrzegamy rzeczywistości. Ciągle jesteśmy czymś zajęci, złapani w pułapkę wiecznej pogoni za przyjemnością i zaspokojeniem oraz wiecznej ucieczki od bólu i nieprzyjemności. Zużywamy całą energię na to, by poczuć się lepiej, by ukryć nasze lęki. Bez ustanku poszukujemy bezpieczeństwa. A tymczasem świat rzeczywistych doświadczeń umyka nam sprzed nosa niezauważony. W medytacji Vipassana ćwiczymy się w tym, by ignorować bezustanną potrzebę wygody i zamiast tego zanurzyć się w rzeczywistości. Jak na ironię, spokój przychodzi tylko wtedy, kiedy przestajemy desperacko próbować go osiągnąć. Kolejny Paragraf 22.

Prawdziwe spełnienie pojawia się wtedy, gdy znika paląca potrzeba podążania za przyjemnością. Kiedy porzucimy gorączkową pogoń za zaspokojeniem, życie naprawdę staje się piękne. Kiedy pragniesz poznać rzeczywistość bez złudzeń, pełną - wraz z towarzyszącym jej bólem i niebezpieczeństwami - wówczas prawdziwa wolność i bezpieczeństwo staną się twoim udziałem. To nie jest jakaś teoria, którą usiłujemy wbić ci do głowy. To dostrzegalna rzeczywistość, coś o czym możesz i powinieneś sam się przekonać.

Buddyzm liczy sobie 2500 lat, a każdy system filozoficzny o tak długiej tradycji miał czas, by rozwinąć warstwy, doktryny i rytuały. Tak czy inaczej, buddyzm generalnie charakteryzuje się podejściem silnie doświadczalnym i antyautorytatywnym. Budda Gautama był osobą bardzo niekonwencjonalną i przeciwnikiem tradycji. Jego nauki nie były zbiorem dogmatów, lecz raczej propozycji, które każdy może zgłębić sam. Zapraszał wszystkich słowami: "Chodź i przekonaj się sam". Do swoich uczniów mówił między innymi: "Niczyjej głowy nie cen wyżej swojej". Miał przez to na myśli, by nie przyjmować niczyich słów na wiarę. Trzeba sprawdzić samemu.

Chcemy, abyś właśnie z takim podejściem czytał każde słowo w tym podręczniku. Nie twierdzimy niczego po to, byś to zaakceptował tylko dlatego, że jesteśmy jakimś autorytetem w tej dziedzinie. Ślepa wiara nie ma z tym nic wspólnego. To rzeczywistość, w której trzeba eksperymentować. Naucz się dostosowywać swoją percepcję zgodnie z zaleceniami podanymi w niniejszej książce, a sam się przekonasz. To i tylko to może stanowić podstawę dla twojej wiary. Medytacja wglądu to przede wszystkim praktyka odkrywania i badania siebie.

Po tym, co powiedzieliśmy do tej pory, przedstawimy teraz krótkie streszczenie kluczowych zagadnień filozofii buddyjskiej. Nie zamierzamy wdawać się w szczegóły, których dobry opis można znaleźć w innych książkach. Jednak poniższe informacje są ważne dla zrozumienia Vipassany, dlatego należy o nich wspomnieć.

Z punktu widzenia buddyzmu, my - ludzie, żyjemy w bardzo dziwny sposób. Rzeczy ulotne postrzegamy jako trwałe, pomimo tego, że wszystko wokół nas się zmienia. Proces zmian jest stały i niezmienny. Kiedy czytasz te słowa, twoje ciało starzeje się, lecz nie zwracasz na to uwagi. Książka, którą trzymasz w ręku, niszczeje. Druk zamazuje się, a kartki niszczeją. Mury wokół ciebie murszeją. Cząsteczki, z których mury te są zbudowane, wibrują z ogromną szybkością, a wszystko porusza się, rozpada na kawałki i ulega powolnemu rozkładowi. Na to również nie zwracasz uwagi. Pewnego dnia rozglądasz się dookoła. Twoje ciało jest pomarszczone i zniszczone, wszystko cię boli. Książka pożółkła i stała się bezużyteczna; budynek stał się ruiną. A ty tęsknisz za straconą młodością i płaczesz, bo straciłeś to, co do ciebie należało. Skąd bierze się to cierpienie? Bierze się z braku uwagi. Nie obserwowałeś życia wnikliwie. Nie zauważyłeś wciąż zachodzących w świecie zmian wtedy, gdy one następowały. Stworzyłeś sobie zbiór wyobrażeń umysłowych: "ja", "książka", "budynek", i założyłeś, że będą one wieczne. Nigdy takie nie będą. Ale możesz przystosować się do zachodzących nieustannie zmian. Możesz nauczyć się postrzegać swoje życie jako nieustanny ruch, coś tak pięknego jak taniec lub symfonia. Możesz nauczyć się jak czerpać radość z nieustannego przemijania zjawisk. Możesz nauczyć się płynąć z prądem życia, a nie wciąż walczyć z nim. Tego można się nauczyć. To tylko kwestia czasu i ćwiczeń.

Nasze, ludzkie nawyki percepcyjne są pod niektórymi względami całkowicie bezsensowne. Ignorujemy 99% wszystkich bodźców czuciowych, które odbieramy, a pozostałe zamieniamy w odrębne obiekty umysłowe. Następnie reagujemy na te obiekty w zaprogramowany, nawykowy sposób. Na przykład: siedzisz sobie samotnie w spokoju i ciszy nocy. Gdzieś w oddali szczeka pies. Doświadczenie to, samo w sobie, jest nieopisanie piękne, jeśli tylko zechcemy mu się przyjrzeć. W morzu ciszy wzbierają nagle wibrujące fale dźwięku. Słyszysz cudowne, skomplikowane wzorce, które przekształcane są w iskrzące bodźce elektryczne w systemie nerwowym. Zjawisko to, samo w sobie, jest piękne i daje poczucie pełni. Jednak my, ludzie, zazwyczaj całkowicie to ignorujemy. Zamiast tego przekształcamy nasze doznanie w obiekt umysłowy. Naklejamy na niego etykietki mentalne, a następnie wyzwalamy serie reakcji emocjonalnych i myślowych: "Znowu ten pies. Ciągle szczeka w nocy. Niech to diabli. Co noc tak przeszkadza. Ktoś powinien coś z tym zrobić. Może trzeba zadzwonić na policję. A może lepiej po hycli. No to zadzwonię. Nie, może lepiej napiszę do właściciela tego psa list, w którym my wygarnę. Nie, to za duży kłopot. Po prostu kupię sobie zatyczki do uszu." To są tylko nawyki umysłowe i percepcyjne. Uczysz się takich reakcji jako dziecko, naśladując nawyki percepcyjne otaczających cię osób. Te reakcje percepcyjne nie są cechą wrodzoną naszego systemu nerwowego. To nie jedyny sposób, w jaki tryby naszego umysłu mogą być używane. Możemy oduczyć się tego, czego się nauczyliśmy. Trzeba zacząć od tego, by zrozumieć, co robimy w trakcie, kiedy to robimy, stanąć z boku i spokojnie obserwować.

Z punktu widzenia buddyzmu, my - ludzie, mamy wsteczne poglądy na życie. To, co w rzeczywistości jest przyczyną cierpienia, postrzegamy jako szczęście. Przyczyną cierpienia jest syndrom pożądania lub odrzucenia, o którym mówiliśmy wcześniej. Spostrzegasz coś nagle. To może być cokolwiek: piękna dziewczyna, przystojny mężczyzna, łódź motorowa, bandyta z bronią, ciężarówka pędząca wprost na ciebie lub coś innego. Cokolwiek by to było, następną rzeczą będzie reakcja na ten bodziec, wraz z towarzyszącymi temu odczuciami.

Weźmy na przykład zmartwienia. Często się martwimy. Martwienie się samo w sobie jest problemem. Zmartwienie to proces, który ma swoje etapy. Niepokój to nie tylko stan, lecz również pewna procedura. Musisz przyjrzeć się samemu początkowi tego procesu, tym początkowym stadiom, zanim jeszcze proces ten nabierze rozpędu. Pierwszym ogniwem łańcucha zmartwień jest reakcja pożądania/odrzucenia. Gdy tylko coś pojawi się w umyśle, to albo się tego kurczowo chwytamy, albo odsuwamy to od siebie. To wprawia w ruch mechanizm zmartwienia. Na szczęście mamy coś, co może nam pomóc, czyli medytację Vipassana, której możemy użyć by zatrzymać ten mechanizm.

Medytacja Vipassana uczy nas, jak precyzyjnie badać własny proces percepcyjny. Uczymy się obserwować powstawanie myśli i doznań z pogodnym dystansem i bezstronnością. Uczymy się obserwować ze spokojem i jasnością własne reakcje na bodźce. Widzimy własne reakcje, nie dając się w nie uwikłać. Obsesyjna natura myśli powoli zamiera. Wciąż możemy kogoś poślubić. Wciąż możemy uskoczyć przed nadjeżdżającą ciężarówką. Ale wcale nie musimy przy tym przechodzić przez piekło.

Takie odejście od obsesyjnej natury myśli pozwala w nowy sposób spojrzeć na rzeczywistość. To całkowita zmiana paradygmatu, całkowita zmiana mechanizmu percepcyjnego. Niesie ze sobą spokój i przekonanie o słuszności, świeżą chęć życia oraz poczucie pełni towarzyszące każdej czynności. Ze względu na te zalety buddyzm uważa taki sposób patrzenia na świat za odpowiedni, a teksty buddyjskie nazywają go "widzeniem rzeczy takimi, jakimi naprawdę są".

Medytacja Vipassana to zestaw ćwiczeń, które otwierają nas stopniowo na nową rzeczywistość, taką, jaka naprawdę jest. Razem z tą nową rzeczywistością pojawia się nowe spojrzenie na najważniejszy aspekt rzeczywistości: "ja". Krótki rzut oka wystarczy, by zrozumieć, że to, co zrobiliśmy z innymi doznaniami, zrobiliśmy także z pojęciem "ja". Wzięliśmy nurt myśli, uczuć, doznań i stworzyliśmy z niego konstrukcję mentalną. Następnie przykleiliśmy jej etykietkę "ja" i traktujemy ją, jakby była trwała i niezmienna. Postrzegamy ją jako odrębną od innych rzeczy. Odcinamy się od reszty procesu nieustannych zmian, które tworzą wszechświat. A potem użalamy się nad własną samotnością. Lekceważymy naszą łączność ze wszystkimi istotami i decydujemy, że "ja" musi mieć więcej dla "siebie"; a potem nie możemy się nadziwić, że jesteśmy tacy chciwi i niewrażliwi. I tak to trwa. Każdy zły uczynek, każdy przykład bezduszności na świecie ma swoje źródło bezpośrednio w fałszywym odczuciu odrębności "ja" od wszystkich innych rzeczy.

Wystarczy pozbyć się iluzji dotyczących tego jednego przekonania, a cały twój wszechświat zmieni się. Nie oczekuj jednak, że nastąpi to w ciągu jednego dnia. Całe życie spędziłeś tworząc i budując to przekonanie, utrwalając go każdą myślą, słowem i uczynkiem przez te wszystkie lata. Nie zniknie od razu. Odejdzie, jeśli poświęcisz mu odpowiednią ilość czasu i uwagi. Medytacja Vipassana to proces, za pomocą którego unicestwiamy je. Po troszeczku usuwamy je, po prostu obserwując.

Pojęcie "ja" to pewien proces. To rzecz, którą tworzymy. W medytacji Vipassana uczymy się dostrzegać, że tworzymy ją wtedy, kiedy to robimy, oraz jak to robimy. Wówczas odchodzi ona, jak chmura przesuwająca się po czystym niebie. Osiągamy stan, w którym, w zależności od sytuacji, możemy, ale nie musimy czegoś robić. Nie ma przymusu. Mamy wybór.

Oczywiście wszystko to są wielkie doświadczenia. Każde z nich oznacza głębokie zrozumienie jednego z fundamentalnych aspektów ludzkiego życia. Nie przychodzą szybko, wymagają znacznego wysiłku. Lecz można bardzo wiele zyskać w ostatecznym rozrachunku. Dzięki nim życie zmienia się całkowicie. Medytujący, który do końca podąża tą ścieżką, osiąga doskonałe zdrowie umysłowe, odczuwa czystą miłość do wszystkich żyjących istot, a wszystkie jego cierpienia ustają. Nie jest to błahy cel. Lecz aby odnieść korzyści nie trzeba czekać na koniec podróży. Zyski pojawiają się natychmiast i w ciągu lat kumulują się. Im częściej medytujesz, tym więcej dowiadujesz się o prawdziwej naturze swojej egzystencji. Im więcej czasu poświęcasz na medytację, tym bardziej rozwijasz umiejętność spokojnej obserwacji każdego impulsu i intencji, każdej myśli i doznania, wtedy, gdy powstają one w twoim umyśle. Twoja droga do wyzwolenia jest mierzona ilością przemedytowanych godzin. A za każdym razem, kiedy już masz dosyć, możesz zatrzymać się. Nie ma nad tobą kija poza twoim własnym pragnieniem, by przekonać się, jakie naprawdę jest życie, aby nadać sens egzystencji własnej oraz innych.

Medytacja Vipassana jest eksperymentalna w swej naturze. Nie jest teoretyczna. Praktykując medytację stajemy się wrażliwi na rzeczywiste doznanie życia, na odczucia. Nie siedzisz i nie snujesz wzniosłych i wysublimowanych myśli o życiu, tylko żyjesz. Medytacja Vipassana to przede wszystkim nauka jak żyć.

 

poprzedni artykuł                                                         następny artykuł



ˆˆˆ góra


Copyright © 2001-2013 Portal AstralDynamics, Wszelkie prawa zastrzeżone
Uwaga: Redakcja AD nie ponosi odpowiedzialności za opinie użytkowników przedstawione na forum.
Mapa strony, Ostatnio szukane, Powered by Vegan CMS, Pozycjonowanie stron, Design by halley
Liczba osób na czacie: - Wejdź na czat