www.astraldynamics.pl - portal - forum
niedziela, 15 grudnia 2019
» Strona główna   » Działy   » Odsyłacze   » Do pobrania   » Czat   » Szukaj  
Newsletter

E-mail:





Losowy cytat:

Biednym jest się dopiero wtedy, kiedy już się niczego więcej nie chce.

» Erich Maria Remarque



2-Techniki i błędy
Jesteś w: Działy » Rozwój duchowy » Nowe Życie - Zbigniew Prochowski

Techniki i błędy

Jak już rozpoczęliśmy burzenie wyobrażeń, to idźmy na całość. Wiemy już, że żadne nawet najpiękniejsze wyobrażenie nie odda prawdy. Dlatego pytam: dlaczego by nie uzdrowić się całościowo? Myślę, że tutaj jesteśmy jednomyślni, liczę na to, że skoro wszedłeś na ścieżkę, to masz dość takiego życia, jakie wiodłeś do tej pory. Super... Jeżeli już czytałeś moje teksty, to wiesz, że nie lubię oszczędzać niczego, co nie jest prawdą. Znudziło mi się wierzyć w coś tylko dlatego, że inni w to wierzą, znudziło mi się robienie czegoś tylko dlatego, że inni tak robią, koniec z tym. Skoro czytasz ten tekst, to mam powody przypuszczać, że czujesz podobnie.

Kilka lat temu mój znajomy powiedział takie oto słowa: "jogą nie przyszpanujesz". Patrząc, jak ludzie próbują wokół tego zrobić ideologię świętości, wyższości itp., można by przypuszczać, że się pomylił. Ludzie zaczęli nadawać sobie tytuły, tworzyć hierarchię, oceniać, kto ich zdaniem jest na jakim poziomie, i o dziwo przyjęło się. Doszło do tego, że można napisać do pewnego instytutu, opisując swoje doświadczenia, a w zamian dostając certyfikat oświecenia... Nic dodać, nic ująć... Business is business... Ten sam znajomy pojechał do pewnej mistrzyni Reiki, jak ją trochę posłuchał, przeraził się jeszcze bardziej, oto jego słowa: "kompletne dno, ta kobieta nie ma zielonego pojęcia o tym, o czym mówi...". Oczywiście człowiek człowiekowi nierówny i nie mam tutaj zamiaru przekreślać czegokolwiek. Takie są fakty, to wszystko.

Ponieważ tekst ten nie jest poświęcony pokazywaniu cudzych błędów, tylko uwalnianiu od wyobrażeń, więc zajmijmy się właśnie tym. Lubię, gdy wszystko jest jasne, o wiele przyjemniej się funkcjonuje, gdy wiemy, co jest czym i do czego służy.

Tytuł tego tekstu jest dość wymowny, a piszę o tym, ponieważ dość mam już powielania przez kolejne pokolenie tego samego Schizmu. Na sesjach regresingu wielu jest oszukanych mistrzów z poprzednich wcieleń, którzy to uwierzyli, że poprzez różne techniki mogą się oświecić, dostępując najwyższego urzeczywistnienia. Niestety!!! To tylko bajka dla grzecznych dzieci i na tyle naiwnych, aby móc w ich umysłach dalej podtrzymywać wyobrażenia o słuszności starych nauk. Ale również krzewić w następnym pokoleniu tą samą, nic nie dającą, lecz uzależniającą wiedzę. Fajnie jest bowiem być mistrzem, który przejął pałeczkę po swoim mistrzu, a ten po swoim itd. Nie kończący się obłęd, w którym brakuje zdrowego rozsądku. Za to jest uwielbienie ludzi, podziw dla wyrzeczeń jakich to dopuścił się mistrz i szacunek dla wiekowości danej nauki. Panuje przecież takie przekonanie, że jak coś przetrwało wieki, to musi być dobre... ok., idąc tym tropem można też wierzyć w satanizm... też przetrwał wieki, nienawiść... również istnieje od zarania... Myślę, że trzeba to jeszcze raz przemyśleć. Przestać podkładać pod swoją modłę faktów, tak jednak, aby przemawiały do słuchacza czy czytelnika, aby uwierzył. Tak oto dalej kręci się koło obłędu i choroby.

Ja jednak jestem za tym, aby popatrzeć na skutki tego, co się robi. Na szczęście od dzieciństwa pamiętam, że już kiedyś żyłem, potem pojawił się regresing i pokazał mi jeszcze więcej. Dzięki tej metodzie mogłem jasno zobaczyć cenę, jaką płaci się za wiarę w brednie. Niestety, to, co wiekowe, po prostu się nie sprawdza. Nie dlatego, że czasy się zmieniły, tylko dlatego, że to się nigdy nie sprawdzało. Błąd tkwi w świadomości oddzielenia od Boga i technikach, aby do Niego wrócić. Oto właśnie sprawca całego pomieszania. W naszej świadomości istnieje wierzenie odłączenia, a techniki stwarzają drogę do przebycia, podczas gdy nie ma żadnej drogi!!! Gdybyśmy mieli świadomość jedności, nie myślę o takiej przeafirmowanej, tylko o prawdziwym doświadczeniu, wtedy wszystko wyglądałoby inaczej.


Gdybyśmy...

Jednak to nie tylko marzenia, ale jak najbardziej dające się urzeczywistnić doświadczenie.

Co zatem należy zrobić, aby takie doświadczenie się pojawiło?...

Po pierwsze, to przestać się oszukiwać. Załóż na początek, że to, co robisz, może być błędne i nie bój się wyklęcia, klątw, czy też wyśmiania przez mistrza, księdza, guru... Po prostu musisz poszukać swojej drogi, a wierz mi, nikt inny, jak tylko Ty sam możesz ją sobie wskazać. Inni mogą Cię tylko inspirować. Spróbuj patrzeć na to, co jest, a zobaczysz, co stworzyłeś.

Po drugie, zacznij myśleć samodzielnie, cokolwiek usłyszysz, a wyda Ci się prawdziwe, nie wierz, choć przyjmij, że to może być prawdą. Jednak dopiero Twoje doświadczenie nada temu właściwą wartość.

Po trzecie, pamiętaj, że osądzając cokolwiek, odwołujesz się do przeszłości, tego co wiesz na dany temat, co Ci się wydaje, w co wierzysz i czego się boisz. To może zaćmić prawdę i odrzucisz cenne podpowiedzi, tylko dlatego że odwołałeś się do przeszłości. Zawsze zastanawiając się nad czymkolwiek, zapytaj się: "ok, a jak to jest naprawdę?". Musisz poszukać prawdziwej odpowiedzi, a nie takiej, jaka będzie Ci pasować. Nie szukaj jej w umyśle, idź o wiele dalej.

Po czwarte, nie możesz osiągnąć niczego, pozostając ciągle tym, kim jesteś!!!... To na ogół nastręcza najwięcej problemów, niechętnie chcemy się rozstawać "ze sobą". Przyzwyczailiśmy się do tego, kim jesteśmy. A przecież to właśnie to sprawia nam same kłopoty, jest ich sprawcą, ta nasza tożsamość. To wiara, że jestem właśnie taki, zamyka nas na doświadczenie pełni tego, czym jesteśmy. Celowo użyłem tutaj "czym", a nie "kim", to wielka różnica. Myśląc o sobie: "kim jestem?", pytasz o rolę, jaką grasz, nadajesz sobie kształt i osobowość, myśląc o czymś więcej, trzeba pytać: "czym jestem?".

Oczywiście, że będziesz używał różnych "technik", nie przekreślajmy ich, tylko że będą one zupełnie inaczej odbierane, rozumiane i wykorzystywane niż dotychczas. Idź zawsze za swoją potrzebą, jaka się zrodzi, technika narzuca Ci wykonywanie jej w określony sposób i to jest kanał. Bowiem często trzeba postąpić inaczej, intuicyjnie, czasem będziesz dociekał świadomie i celowo, tam gdzie technika mówi "siedź cicho". I dobrze, tak ma być, nie technika ma rządzić Tobą, tylko Ty masz używać swego umysłu tak, aby Ci służył. Dobrze to rozpatrz, techniki zamykają, a do uwolnienia potrzebujesz przestrzeni, luzu, innowacji...

Mam pytanie: czy zastanawiałeś się nad tym, dlaczego gdy się naenergetyzujesz, to naładowanie trwa jakiś czas, a później znów trzeba się energetyzować, a później znów i znów...? Czyżbym słyszał odpowiedź: "to przecież normalne, tak się dzieje". Tak, masz rację, ten proces jest normalny. A więc - o ile taka, bądź podobna, była Twoje wypowiedź - zgadzasz się z tym, przyjąłeś to za fakt i chcesz się tak całe życie doenergetyzowywać?... hm ... jak niewiele trzeba człowiekowi do szczęścia. Ale czy nie dręczy Cię pytanie: "czy na pewno tak musi być, czy nie ma innej możliwości?".

Chyba się nie pomylę, jak odpowiem za Ciebie twierdząco?... Zadajesz sobie takie pytania, a przynajmniej gdzieś ono tam jest, może nie wypowiedziane jeszcze na głos, ale jest. Jeśli jest, to się cieszę, to znaczy, że widzisz fałsz w tym wszystkim i chcesz prawdy. Zgadłem?... Poszukajmy jej więc razem.

Weźmy to doenergetyzowywanie się jako przykład. Pamiętasz mojego znajomego z początku tekstu?... tak? To dobrze, ponieważ zacytuję go jeszcze raz. Otóż, on ciągle twierdził, że energia powinna być wypadkową tego, co ma w umyśle, a nie sztucznie podnoszonego jej poziomu. Ma to kilka zalet, oto one: zawsze wiesz, na jakim poziomie jest Twoja energia, nie uzależniasz się od naładowania, oraz jasno widzisz, co jeszcze blokuje jej swobodny przepływ. Wiele razy widziałem odlecianych kolesi, naładowanych tak, że aż pękali w szwach. Jednak zawsze cechuje ich to samo, lęk przed zaniżeniem sobie wibracji energetycznych, wywyższanie się, oderwanie od rzeczywistości. Sporo tego jak na niewinną technikę, prawda?...

Aż strach pomyśleć, co robią bardziej zaawansowane techniki?...

Mój znajomy ma rację, energia jest zawsze wypadkową tego, co jest w umyśle. Możemy sobie tą jasność zaćmić, używając różnych technik, czemu nie... Weźmy jednak pod uwagę, że tym samym oszukujemy samych siebie, mówimy sobie: jest ze mną lepiej, niż to się innym wydaje. A prawda jest tuż pod nosem, jest tak, jak jest i nie inaczej. Teraz tylko pozostaje postawić pytanie: czy dalej ma tak być?... Czy ja chcę, aby tak dalej było?...

Na nic ukrywanie się pod płaszczykiem czystej energii, zdradzą nas nasze myśli, postępowanie oraz to, jak inni będą nas odbierać. PRAWDA, tylko ona ma sens i nie ma co się łudzić, że można ją zastąpić jakimiś sztuczkami (technikami). Prawda zawsze wyjdzie na jaw, czasem późno, bardzo późno, lecz zamiast cieszyć się, że udało się nabić w butelkę innych i oszukać ich, trzeba by zapłakać i przyznać się, że oto zwycięża głupota i ignorancja... Nigdy nie zapominajmy, że oszukujemy tylko siebie, inni mogą odejść, przyjdą nowi, lecz zawsze zostaniemy z sobą. Tak już będzie do ostatniego dnia, w którym będziemy wierzyli w oddzielność od Boga.

Zamiast więc mamić się sztuczkami, energetyzując się, robiąc sobie wizualizacje, jaki jestem świetny, lepiej zastanowić się, dlaczego nie przyznaję się do doskonałości, pełni. Dlaczego ciągle chcę żyć w swojej własnej klatce, gdzie jestem malutki i oddzielony?...

Odpowiedź zostawiam Tobie czytelniku, jakąkolwiek sobie udzielisz, pamiętaj, tylko prawda ma moc wyzwolenia. Zapamiętaj tę sentencję, jest w niej wielka mądrość.

Polecam kolejne teksty z cyklu "Nowe życie". To inspirujące spojrzenie z innej niż dotychczas strony na codzienną praktykę, a może na całe dalsze życie, któż to wie, jakie losy czekają te myśli przelane na papier... i jakie wywołają zmiany w ludzkiej świadomości?...

W przygotowaniu teksty: "moc życia", "moc ciała", "lekcja z Atlantydy".



ˆˆˆ góra


Copyright © 2001-2013 Portal AstralDynamics, Wszelkie prawa zastrzeżone
Uwaga: Redakcja AD nie ponosi odpowiedzialności za opinie użytkowników przedstawione na forum.
Mapa strony, Ostatnio szukane, Powered by Vegan CMS, Pozycjonowanie stron, Design by halley
Liczba osób na czacie: - Wejdź na czat